O szyciu , życiu , radościach , smutkach i ulubionych ręcznych robótkach...

Dla Monisi

Jak Anioła Głos

Jak Anioła Głos

Jak Anioła Głos

Anioł

Anioł

Ewa ma kota

Mieszczuch na wsi

Leci Bociek

Z poduszką na Garden Party

Blog > Komentarze do wpisu
Trzy serca, w tym jedno szczególne...

   Sercowy szablon chyba już na dobre zagościł na moim rękodzielniczym warsztacie. I proszę, znowu z niego skorzystałam…trzykrotnie. Raz, by „obsadzić” okienko z Aniołkiem, który przycupnął na parapecie, dwa, by za szybką umieścić dziecinę z warkoczykami i trzy, by…ale o tym za chwilę, bo to serduszko bardzo szczególne… Trzeba przyznać, że serca szyje się z ogromną przyjemnością, wprost trudno się od nich oderwać…kto doświadczył, to pewnie się ze mną zgodzi, a kto jeszcze nie spróbował, niech się nie waha, bo zabawa jest przednia ;-) Mnie  chwilowo zajmie coś innego, pojawiło się bowiem zamówienie na poduchy.  Materiały już czekają, termin goni, więc to teraz stanie się priorytetem. Ale póki co, to poniżej zdjęcia serc, o których było powyżej:



Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta mój wpis z Dnia Dziecka? Rozpisałam się wtedy o trzech stanach naszego JA. I temat mi jakoś niepostrzeżenie powrócił w formie serduszka właśnie. W tym okienku duszy, za szybką widać bowiem dziecięcą główkę. Może to owe Ja-Dziecko spoziera na ten świat?:) Wszelkie podobieństwo dziecięcia do jakiejś postaci literackiej lub filmowej…całkowicie przypadkowe oczywiście:)

serce z dziewczynką



   A tę część notki chciałabym zadedykować Vivictorii. Nie wierzę, że ktoś może nie znać blogu „Bag lady”. Jej torebki to – poezja. Fantazyjne, oryginalne, perfekcyjnie wykonane…po prostu cudne:)! A dla mnie osobiście ten blog jest szczególny, to od niego się wszystko zaczęło. To pierwsze miejsce sieciowe, na które się natknęłam. Cofnęłam się do pierwszego wpisu, do „Pra - torebki”…i zaczytywałam się, zaczytywałam…z podziwem patrząc na dokonania Autorki:) To wtedy, przy tej lekturze zaświtała mi pierwsza myśl, nieśmiała jeszcze…że może i dla mnie znalazłby się też jakiś kawałek wirtualnej przestrzeni? Tak, tak było… I oto jestem wśród Was…

    I kiedy tak teraz czytam, że Vivi ma kłopoty ze zdrowiem, że musi cierpieć z bólu…i ja nic nie mogę zrobić, w żaden sposób pomóc…to tak sobie pomyślałam, że chociaż gest jakiś uczynię, cokolwiek, żeby tylko dobra energia się wyzwoliła i poszła w świat i dotarła do Vivictorii… Ażeby w jakiś sposób zwizualizować te dobre fluidy, spontanicznie uszyłam dla Vivi serduszko, właśnie je skończyłam i jeszcze takie „cieplutkie” wstawiam na bloga, niech wirtualnie bije i dodaje sił w walce z choróbskiem. Jeśli pozwolicie, to niech ono będzie takie wspólne, od nas wszystkich, dlatego wyhaftowałam te słowa: „blogowe serce serc”…naszych serc, tylko dla Niej, dla naszej Bag lady! A jak ta cała nasza dobra energia, nasze ciepłe myśli szerokim strumieniem dotrą do chorej Koleżanki, w co wierzę, że dotrą…to na pewno zadziała …musi!!!!


piątek, 06 listopada 2009, patchworld
Komentarze
2009/11/06 14:10:19
Ewo serduszka śliczne no co tu dużo mówić. Ale i to ostatnie jest wyjątkowe, tak jak napisałaś szczególne. Ma ono w sobie magię, dlatego chciałabym je wkleić do siebie na bloga. By Vivi czuła naszą bliskość i solidarność:) Nie wiem jak to inne koleżanki odbiorą, ale ja już kopiuje i wklejam. Wiem, że nie będziesz miała nic przeciwko, bo w nas tkwi wielka siła:) Pozdrawiam cieplutko:)
-
2009/11/06 14:22:45
Kasienko kochana, bardzo Ci dziękuję za ten gest:)!!! To cudnie, że serduszko bije już siłą dwóch serc!! Ja nie ośmieliłabym się chyba nikogo o to poprosić, tym bardziej jestem Ci wdzięczna:)! Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko...i masz rację w jedności siła:)!
-
2009/11/06 17:38:13
Ja też się podpisuję z zyczeniami zdrowia dla Vivi! Przesyłam Jej ciepłe uściski i same dobre myśli!
-
2009/11/06 18:31:32
ja też Was wspieram ciepłą energią!
-
2009/11/06 18:44:58
Kankanko kochana i Tobie dziękuję, teraz serduszko już bije siłą trzech serc!!! Jak przeczytałam ten wczorajszy wpis Vivictorii to łzy mi w oczach stanęły...i po prostu musiałam coś zrobić...i wyszło mi takie serce sercem szyte. Jeszcze raz dzięki za tę Twoją energię, którą w nie tchnęłaś:)
PS Nie wiem co się znowu dzieje, ale notki na blogspocie znowu mi nie wchodzą:( O, dzisiaj napisałam do Ciebie o Twoich zwierzaczkach i...nic, tabelka się nie otworzyła. Mam ją jednak zapisaną, jak się przebiję przez tą blogspotową zaporę to ją wstawię:) Pozdrawiam ciepluteńko:)
-
2009/11/06 18:56:45
I Tobie stokrotnie dziękuję za wsparcie Małgosiu...serduszko bije już siłą czterech serc!!!! Już go cichutko słychać na blogowisku, a każde uderzenie to siły dla Vivi! Pozdrawiam ciepluteńko i dziękuję za Twoją pozytywną energię:)!
-
2009/11/06 20:42:05
przyłączam się i ja....... niech do Vivi płyną same ciepłe myśli...
-
2009/11/06 21:13:41
Ewo!!! jesteś cudna!!!! Też pożyczam serducho dla Vivi.
-
2009/11/06 21:50:33
Serce rozprzestrzenia się na innych blogach w tempie błyskawicy... Wiele blogerek zawdzięcza Vivi swoje początki i chce w jakiś sposób okazać swoje pozytywne emocje względem tej niezwykłej osoby.
U mnie na blogi też już bije :)
-
2009/11/07 00:17:25
Kiedy dzisiaj około 14-tej Kasmatka "pobierała" zdjęcie serduszka dla Vivi, to nawet nie myślałam, że tyle osób pójdzie w Jej ślady. Bardzo, ale to bardzo wszystkim Wam dziękuję za to energetyczne wsparcie dla tego małego symbolu życzliwości i solidarności dla drugiego człowieka:) Chociaż...dzięki Wam ono nie jest już takie małe, wprost słychać jak "bije" na wielu blogach! Mam ogromną nadzieję, że słowa otuchy, które są kierowane na Jej bloga i to symboliczne serduszko dodadzą Vivi sił w walce z chorobą. Kłaniam się z pokorą i cieplutko wszystkich pozdrawiam:)!
-
2009/11/07 10:28:06
Również "pożyczyłam" serduszko dla Vivictorii. Jest piękne.
-
2009/11/07 17:21:55
I ja równiez zapożyczam serduszko dla naszej kochanej Vivi:) Straszne to, ze tyle złego naraz Ją spotkało. Gdybym mogła się z Nią zamienić, pewnie bym to uczyniła. Vivi to naprawdę cudowna, wspaniała osoba, doznałam od Niej samej dobroci i wiele wiele ciepła!!!! Niech więc nasze wspólne blogowe serduszko bije dla Niej jak najmocniej i niech dodaje Jej sił i otuchy!!! A Tobie Ewuniu gorąco dziękuję za pomysł i wykonanie! Jesteś CUDOWNĄ OSOBĄ!!!
-
2009/11/07 20:17:24
Też pożyczam serduszko , mam nadzieję,że w jakiś, "wirtualny i energetyczny" sposób pomogę Vivi w walce z choróbskiem!!
-
2009/11/09 07:47:57
A ja nie znam blogu Vivi..... :-(
Ale i tak duuuuużo zrówka jej życzę! I pogody ducha! I wsparcia najbliższych!
Serduszka są prześliczne!
-
2009/11/11 11:57:59
Serduszka śliczne!
Przyłączam się do Twoich życzeń dla Vivictorii.
Także pożyczyłam fotkę i dodaję ją u siebie.
Pozdrawiam ciepło.
-
2009/11/11 14:00:05
Przyłączam się do życzeń dla Vivi i wklejam serducho u siebie.


Anna
-
2009/11/12 13:05:18
Przyłączam się do życzeń dla Vivi! Pożyczam od Ciebie serducho i wklejam u siebie jeśli pozwolisz.
Asia
(artystyczny-nielad.blogspot.com)
-
2010/01/01 21:09:06
Dotarłam tutaj przez przypadek!!! Wzruszenie mnie złapało za gardło ogromne!!! Nie wiem co napisać, jak wyrazic to co czuje! Tego nie mozna wypowiedziec slowami, sa łzy, są gorące myśli , czuje się przytulona.
Ciagle walcze z półpascem, jest lepiej ale tak po odrobinie, że czasem ciężko uwierzyć w jakis koniec.
Najserdeczniej pozdrawiam, sciskam!!!
Małgosia
-
2010/01/01 23:04:49
Małgosiu Kochana, nie wiesz nawet jak bardzo się uradowałam, że zawitałaś tutaj, w moje skromne, blogowe progi:) Kiedy Ty tak dzielnie walczyłaś z chorobą, a przynajmniej z tą pierwszą, tak bolesną jej fazą, my tutaj "walczyliśmy" z nią takim naszym orężem, specyficzną mieszanką życzliwości, solidarności,koleżeństwa i troski o drugiego człowieka... A efektem tej naszej "walki" była i jest nadal cała masa pozytywnej energii, która wydostając się z naszych serc, ma za zadanie docierać do Ciebie...i wierzę w to święcie, że dociera i pomaga...:) Wiem, że wciąż jeszcze zmagasz się z półpaścem, troszczysz się o Mamę...ale z tych Twoich słów "jest lepiej, ale tak po odrobinie..." i tak się bardzo cieszę, bo jeszcze jakiś czas temu, nawet i tego nie było...:) Małgoniu Kochana, mając nadzieję, że jeszcze tu do mnie zajrzysz i te słowa teraz skreślone odczytasz...może zechciałabyś przyjąć ode mnie, czy raczej od nas wszystkich, Twoich blogowych Koleżanek to skromne, małe, czerwone serduszko...powstało ono z myślą o Tobie i tak naprawdę to ono do Ciebie tylko należy...Małgosiu, jeśli wyrazisz tylko kiedykolwiek taką wolę, natychmiast je do Ciebie wyślę:)? Serdeczności Ci moc posyłam i noworocznie cieplutko pozdrawiam:)))!!!