A ostatnio zamilkłam na ponad cztery miesiące…to już właściwie dyskwalifikacja:(((!
Na blogu dzielnie dyżurowały Bliźniaki z noworocznym wpisem. Zdjęcie zrobiło się mocno nieaktualne, bo nasze maluchy skończyły roczek i samodzielnie tuptają.
Jeśli jeszcze nie wszyscy mnie skreślili…to mam trochę nowych prac. Uszyłam kilka lalek, większość wzorowana na tym Aniołku dla Marysi. Nadałam im imiona.
…to Sabinka:
…to Ewunia, moja imienniczka:)
…to Nataszka:
…a to, bezimienny „Aniołek na niepogodę”:)
I dwie nowe „stylizacje”.
…panna Joanna w brązowej sukience-bombce:
…i Elżunia w sukience czerwonej:
Jest jeszcze jeden Anioł, w wersji powiedzmy, nieco sportowej.
Oto Kamilka:
Na zakończenie chciałabym podziękować wszystkim tym, którzy pomimo takiej posuchy na blogu, zechcieli mnie tu nadal odwiedzać!
Pozdrawiam serdecznie…i znikam, obiecuję jednak, że już nie na tak długo…:)
Za chwilę do historii przejdzie bardzo wyjątkowy rok dla naszej rodziny….
ROK BLIŹNIAKÓW ♥ :-) ♥ :-)
Pięknie dziękuję Wszystkim, którzy zechcieli mi towarzyszyć w tym czasie w blogowym świecie…:)! Dziękuję za każde odwiedziny…za tyle miłych słów w komentarzach…za maile…za kartki!:)
Pragnę też złożyć najserdeczniejsze noworoczne życzenia!
Mikołajki…coś więc by wypadało na robótkowym blogu dzisiaj pokazać:) Zwłaszcza, że ostatnio to jakoś szczególnie „nie rozpieszczam” miłych Gości nowymi notkami. Wytypowałam królika…choć raczej niezbyt mikołajkowy z niego osobnik:) Ma czarny sweter, czarne getry, pomarańczową czapkę i szalik.
Ma też szarawary, uszyte z takiej zdobycznej spódnicy: